Interia
"Dawid Kacprzyk miał prowadzić negocjacje w sprawie pracy z dyrektorem szpitala w Mińsku Mazowieckim - przekazał portal Zero. Szef placówki relacjonował, że 28-latek proponował zatrudnienie zespołu lekarzy i miał wygórowane oczekiwania. Negocjacje zakończyły się po zgłoszeniu przez pracowników, że Kacprzyk kierował do nich groźby wyrzucenia z pracy"
Spokojnie, panie Kacprzyk. W ten kraju torturuje się tylko tych, którzy wymachują salcesonem, złodzieje mogą spać spokojnie.
"w ten" kraju czują się jak w raju, tylko.... Tuskofile;
OdpowiedzUsuńkorupcja; cwaniactwo i pazerność
dopiero teraz wie że żyje...
aaa> zapomniałam jeszcze o....AFERZYSTACH;
Usuńim też żyć a nie umierać za rządów Tuska;O!
Jakie afery ??? To jest prawo, takie jak je tuskofile rozumieją.
Usuń