Od czasu do czasu obijają mi się o uszy informacje o objawieniach. Jako ateistka nie mam na ten temat nic do powiedzenia. Dlatego się wypowiem 😀
To Bóg/Matka Boska/święty decydują komu, gdzie, kiedy i dlaczego się objawiają.
Jeśli Bóg się objawił pani Kwiatkowskiej w Zabrzu, to nie znaczy, że chciał się objawić pani Wiśniewskiej ze Szczecina. Jeżeli pani Wiśniewska wyrusza do Zabrza, żeby zobaczyć objawienie nie dla niej przeznaczone, to znaczy że grzeszy pychą.
Pracowałam z panią Wiśniewska, która pojechał obejrzeć objawienie w okolicznej wsi. Zrobiła to w czasie pracy. Pan dyrektor się dowiedział i pani Wiśniewska wyleciała z pracy w trybie natychmiastowym. Bo pycha musi być ukarana.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz