wtorek, 2 grudnia 2025

za górami, za lasami...

 Kiedyś większość ludzi była bardzo biedna. Ziemniaki krasili dwiema skwarkami raz na .. (nie pamiętam). Dlatego wymyślono święta (traktując rzecz ogólnie). Żeby przynajmniej dwa razy w roku ludzie najedli się do syta. Ludzie (księża ? kościół ?) zrobili z tego tradycję - potraw musi być 12, ta ma być słodka, a tamta kwaśna.  Po co ? Po to, żeby było odświętnie, uroczyście, magicznie .... inaczej.

Nigdy nie słyszałam/nie czytałam/nie widziałam, żeby ksiądz (kościół) rozliczał duszyczki z tych tradycji. Nigdy nie spotkałam się z tym, żeby ksiądz (kościół) zmuszał kogoś do jedzenia. 

Wydawało by się dzisiaj oczywiste, że nie musimy się kurczowo trzymać tych tradycji i obżerać się w święta. Większość z nas je mięso kilka razy w tygodniu. Ale my mamy naturę niewolnika - widzimy niewolnictwo wszędzie i zawsze. Zadziwia mnie to, że ludzie wykształceni ciągle z tego powodu cierpią. Czytam:

- Nie obchodzę świąt, nie piekę, nie gotuję, nie lepię. Nie jestem niewolnikiem tradycji, która mi nakazuje zaharowywać się (naprawdę ?) Bo tak narzuca kościół (naprawdę ?) całemu światu (całemu ?), żeby obchodzić narodziny dziecka z nieprawego łoża.

Ile w tym jadu i złości (do nieprawego łoża). Ale nie jest już niewolnikiem, na złość kościołowi nażre się gówna w McDonaldzie.


Jingle bells, jingle bells....

22 komentarze:

  1. super to podsumowałaś; bojkot świąt; dołączam się do tego bojkotu; bo...
    " nie samym chlebem człowiek żyje..."

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładna bajka Kolokazjo, podobuje mię się;) Bardzo trafnie podkreślasz jałowość tych argumentów przeciw tradycji. Niewolnikom tradycji mówimy stanowcze nie, niech żyje PZPR!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przydałaby się jeszcze bajka o tych samych zakołtunionych pamciach co to nie obchodzą świąt kościelnych gdy się zestarzeją i trafiają do placówek hospicyjnych prowadzonych przez Caritas.Albo o pamciach z dzieckiem, gdy trafiają do domów samotnych matek też prowadzonych przez Caritas.

      Usuń
  3. a wiesz, że ja też mam swój udział w tworzeniu tradycji wigilijnej ??? :) :) :)
    kiedyś pomyliły mi się święta Bożego narodzenia z Wielkanocą i do barszczu wigilijnego ugotowałam...jajka :) ta "moja" tradycja się przyjęła i...rozpowszechniła; bo faktycznie czerwony barszcz z jajkami (posypać koprem lub zieloną pietruszką) wizualnie, kolorystycznie wygląda apetycznie ale i smakuje super;
    "alfa"

    OdpowiedzUsuń
  4. - Nie obchodzę świąt, nie piekę, nie gotuję, nie lepię. Nie jestem niewolnikiem tradycji, która mi nakazuje zaharowywać się (naprawdę ?) Bo tak narzuca kościół (naprawdę ?) całemu światu (całemu ?), żeby obchodzić narodziny dziecka z nieprawego łoża....

    urodziny to urodziny ; czy to z prawego czy z lewego łoża; a może środkowego??? kto to innym zagląda do...łoża??? ciekawe gdyby im tak zaglądac pod koldrę, jaki by podniesli jazgot???

    OdpowiedzUsuń
  5. za górami; za lasami; za dolinami...
    pili i jedli...tak się obżerali,
    że aż się pochorowali i w szpitalu wylądowali;
    a tu szpitale pozamykane> brak kasy...
    a po co było tak pajacować;
    żeby na księży potem zwalać?

    OdpowiedzUsuń
  6. Przynajmniej do nich dociera, że urodziło się jakieś Dziecko:) Mnie rozwala tekst, że "niczego nie robię, przecież żadnego Boga ani bogini nie ma, ale kupuję dzieciom prezenty, bo lubię je dawać na zimowe święta'' Żadna z pań mi nie wyjaśniła logicznie, dlaczego "zimowe święta" obchodzi w Boże Narodzenie. Kościół Katolicki namawia raczej do dzielenia się jedzeniem z biednymi, zaś obżarstwo (nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu) to jeden z grzechów głównych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A naprawdę zapytałaś?

      Bo ... zima jest w czasie zimy? Zimowe przesilenie, ktoś coś? Radość z tego, że dnia w końcu przybywa? Obchodzę. Uwielbiam. Moje ciało odczuwa ten dzień bardzo mocno.

      Usuń
    2. wyzwolona kobieta...przesilenie zimowe, data > niedziela, 21 grudnia 2025 16:03; to wtedy Twoje ciało powinno bardzo mocno odczuwać ową moc;
      zaś święta Bożego Narodzenia to 25 grudnia...ktoś>coś?

      Usuń
    3. Yyyyy, odezwałam się do katechetki zakładając, że ona akurat powinna wiedzieć skąd 21 i 25 grudnia (czyli nie potrzebowałam jej tłumaczyć). Anonimy nie muszą wiedzieć i najczęściej, jak widać na załączonym obrazku, obnoszą się z tą niewiedzą bardzo z siebie kontente :D Spoczko foczko. Wygooglaj sobie Dies Natalis Solis Invicti + zamieszanie z kalendarzami. Pozdrawiam ciepło :)

      Usuń
    4. "Nie ma zadnego Boga ani bogini" - nie udawaj Moniko, ze nie rozumiesz.

      Usuń
    5. Pewnie, że nie ma, jeśli liczą się tylko fakty, a nie ludzkie postanowienie pod wpływem zaburzeń lękowych. Niemniej, każdy potrzebuje odpoczynku od codzienności, czasu "świętego", innego, który przynajmniej teoretycznie możemy wykorzystać dla siebie, żeby się radować tym, że istniejemy (możliwe, że radość jest dla kogoś niepojęta, że trzeba mieć ekstra powód, aby ją okazywać, ale niepojętość to zawsze odczucie subiektywne, każdy jest przecież inny, może nawet zupełnie zdrowy psychicznie, bez lęków - trzeba się z tym liczyć). Czas przesilenia został przez chrześcijaństwo tylko zawłaszczony, osikany, tak jak instytucje religijne osikują miejsca. Ale to niczego nie zmienia. Ludzie nadal celebrują przybywanie dnia, bo światło najzwyczajniej w świecie poprawia nastrój.

      Nota bene, obżarstwo w święta to pozostałość po "wspaniałych" dawnych czasach, gdy "wszyscy" były katolikami i było tak wspaniale, że można się było dobrze najeść tylko w święta. Ten zwyczaj dobitnie pokazuje, że ludzie nigdy nie kierowali się teoretycznymi wytycznymi kościoła, i zamiast tego woleli iść za przykładem (moja babcia do końca życia wspominała białe bułeczki, które pierwszy raz w życiu zobaczyła na księżym stole).

      Usuń
    6. Moniko, nie jestem terapeutą - nie wyleczę Cię z Twoich zaburzeń lękowych.
      I nie nauczę Cię czytania ze zrozumieniem - to Twój problem.

      Usuń
  7. No, to się przyznam - Święta spędzam u brata, (bo) u niego zawsze jest pełny wypas 🙃. Troszeczkę się dokładam.

    I tak przy okazji, chcę Wam złożyć życzenia, słowami Okudżawy:
    Panie, ofiaruj każdemu z nas,
    Czego mu w życiu brak.

    OdpowiedzUsuń
  8. no to ja z życzeniami dla Ciebie, ale jeszcze nie świątecznie;
    Życzę Ci, żebyś nie bała się sobie życzyć samych dobrych dni, wspaniałych ludzi obok i ogromu miłości – nie bój się być dla siebie dobra. Zasługujesz na najlepsze!
    pozdrawiam serdecznie Aisab/Basia

    OdpowiedzUsuń
  9. „Sto lat! Dużo miłości, pomyślności i spełnienia wszystkich, nawet najbardziej skrytych marzeń!”.
    „W każdej chwili zawsze, wszędzie! Niech Ci w życiu dobrze będzie! Niech Cię dobry los obdarzy… wszystkim, o czym tylko marzysz!”.
    życzę Ci, by każdy nadchodzący dzień był dla Ciebie lekcją, a każda lekcja krokiem do przodu na ścieżce do spełnienia, bo jeszcze wiele mamy do zrobienia...wszak licho nie śpi, zaś Gargamel i Klakier póki co, są o krok do przodu. Kolokazjo do boju.






    ...zate

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. za te...
      użądliła misia pszczoła; -ty niedobra- miś zawoła;
      za te męki, za te bóle porozwalam wszystkie ule...

      Usuń
  10. Wzruszylam sie i ... nie wiem co powiedziec.


    chyba nie zasluzylam

    W kazdym razie - dziekuje wszystkim i kazdemu z osobna za wizyte :) i komentarze

    OdpowiedzUsuń
  11. Kolokazjo, najlepsze życzenia na Święta i Nowy Rok. Po tak pięknych życzeniach jakie dostałaś wyżej, nic nie kombinuje w moim opisie. W sumie to i ja się wzruszyłam czytając.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

      Usuń
    2. Tereso, samym pojawieniem się tutaj sprawiłaś mi ogromną radość. Dziękuję za życzenia.
      Tobie też życzę wszystkiego najlepszego. Tutaj, bo nie masz bloga.

      Usuń