Premier Donald Tusk złożył wizytę w Turcji, gdzie rozmawiał z prezydentem tego kraju Recepem Erdoganem w Ankarze. Szef polskiego rządu zaznaczył, że zarówno Polska jak i Turcja pragną sprawiedliwego pokoju w Ukrainie. Jak przekazał, zwrócił się do prezydenta Recepa Tayyipa Erdogana z propozycją, by jego kraj wziął na siebie „jak największą współodpowiedzialność” za stabilność w regionie.
A co na to lewica ?
Posłanka Gasiuk-Pihowicz grzmi (ała), że prezydent Duda premier Tusk jedzie do kraju, w którym nauczyciele czy prokuratorzy siedzą w więzieniach.
Tysiące prześladowanych przez władze osób. Sędziowie, prokuratorzy, nauczyciele od 5 lat tkwią zamknięci w tureckich więzieniach, a
A.DudaTusk jak gdyby nigdy nic jedzie z oficjalną wizytą do Erdogana… Kogo odwiedzi następnego? Putina? Kim Dzong Una? — pisze (ała).
Erdogan, jako największy w Europie demokrata zapewni nam stabilność. Dzięku Tuskowi, oczywiście.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz