Polska objęła prezydencję 1 stycznia i ma pół roku, na to, by przeforsować ten pomysł w Unii Europejskiej. W zasadzie już tylko cztery miesiące. Co udało się w tej sprawie zrobić? Okazuje się, że minister rozwoju już wykonał pierwszy krok. – Zgodnie z zapowiedziami, kierownictwo MRiT w ramach trwającej polskiej prezydencji w Radzie UE, podjęło działania, które mają przełamać impas i nadać nowy impuls w negocjacjach dotyczących odejścia od sezonowej zmiany czasu – wyjaśnia "Faktowi" resort rozwoju.
Wow, wreszcie jakieś osiągnięcie. Będziemy nadawać impulsy.
Nie ma bowiem mowy o błyskawicznej rewolucji. – Ze względu na powiązania gospodarcze, w tej kwestii niezbędne jest uzyskanie jednomyślność wszystkich państw UE – dodaje resort rozwoju
Pracujemy wspólnie z gabinetem komisarza i Dyrekcją Generalną ds. Mobilności i Transportu (MOVE) nad dalszymi działaniami w tym obszarze – dodaje biuro prasowe resortu.
Teraz wszystko zależy od tego, jak zagłosuje PiS. Rząd zagłosuje ...przeciwnie.
no to się napracowali... należą się im premie ;
OdpowiedzUsuńpo co nam prezydencja? a po co nam żyć?
OdpowiedzUsuńkiedy świat posadowiony jest na fake newsach;
zaś wiadomo, że ojcem kłamstwa jest szatan;
wcześniej czy później diabeł i tak doprowadzi
tymi kłamstwami do...wojny !
Wojny to stały element życia. Nie walczysz - nie żyjesz.
Usuń