niedziela, 9 sierpnia 2026

po co nam onkologia dziecięca ?

 Rząd zwija onkologię dziecięcą. Lekarze odchodzą! 

Znowu jestem cyniczna ? Bardzo lubię.

Śląskie Centrum Onkologii i Hematologii Dziecięcej w Zabrzu, utworzone z połączenia oddziałów z Katowic (w Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka) i Zabrza, rozpoczęło działalność w nowym, przeznaczonym dla niego budynku na terenie zabrzańskiego szpitala 1 lipca br. Tego samego dnia wypowiedzenia złożył sześcioosobowy zespół lekarzy z katowickiego oddziału, który - jak zakładano - miał kontynuować pracę w nowej placówce.

Lekarze ci motywowali odejścia zastrzeżeniami dot. bezpieczeństwa pacjentów i braku odpowiedniego przygotowania organizacyjnego. Wskazywali m.in., że centrum nie wypracowało procedur leczenia dzieci z guzami litymi i układu nerwowego, którymi dotychczas się zajmowali, a które wymagają wielospecjalistycznego zaplecza. Krytykowali decyzję o obsadzeniu trzykondygnacyjnego, 58-łóżkowego obiektu jednym lekarzem dyżurnym oraz konieczność transportowania pacjentów na konsultacje specjalistyczne 25 km do Katowic

Ten oddział onkologii dziecięcej w Katowicach to drugi największy oddział w Polsce. Tam, po Warszawie, wykrywalność tych strasznych chorób była największa. Rodzice pojawili się u mnie w biurze, zresztą u wielu posłów na Śląsku, błagali o pomoc. Także media apelowały o pomoc, dlatego że dzieci przeniesione do Zabrza są dziś wożone na konsultacje do miejsca, w którym wcześniej były leczone. Przecież to są rzeczy niesłychane

- wskazał poseł PiS Michał Wójcik

Panie aspirancie sztabowy policji, zakasać rękawy i do roboty. Teraz będzie pan konsultował dzieci chore onkologicznie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz