Ziemkiewicz przeszedł do krytyki relacji Donalda Tuska z koalicjantami. Jego zdaniem premier demonstruje swoją dominację nad pozostałymi ugrupowaniami tworzącymi większość rządową.
Ale mało tego, jakoś tak perwersyjnie... jakby chciał tu pokazać: 'A ja wam mogę nawet na głowę na**ać. Po prostu i już'
— mówił publicysta.
Ziemkiewicz jako przykład wskazał decyzje personalne dotyczące osób związanych z obozem rządzącym. W tym kontekście wymienił Sylwię Gregorczyk-Abraham”, którą Tusk powołał na stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich.
Najpierw zrobił ostatnią osobę, która by się nadawała, tę panią Sylwię Grzegorczyk-Abraham, zrobił Rzecznikiem Praw Obywatelskich, żeby pokazać: 'To nie są tutaj żadni koalicjanci. To są szmaty po prostu, którym jak ja każę, to zrobią. Powiem: ogolicie sobie łby na łyso, pomalujecie na zielono i stoicie na głowie na następnej sesji — to zrobią'
— powiedział publicysta.
Bo takich sobie wyhodowałem koalicjantów. Bo oni wiedzą, że jak mi tutaj podskoczą to i no, i jego zona, szwagrowie i kochanki, to wszystko od razu wyleci.
Jak nie kochać takiego cynika :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz