Oddziały są zamykane. "W tym momencie interna traci rację bytu"
Bytom, Bydgoszcz, Pińczów, Katowice (Okręgowy Szpital Kolejowy), Nowogard, Kraków (Szpital Miejski Specjalistyczny im. Narutowicza) – w tych miastach w ostatnim czasie zamknięto lub zawieszono szpitalne oddziały chorób wewnętrznych. Czy królowa medycyny, interna, jest wygaszana?
Przyczyną jest brak lekarzy internistów.
Ekspert zwraca uwagę na postępujący absurd i marginalizację roli internisty w szpitalach. – Obecny system doprowadził do tego, że na oddziałach internistycznych wykonuje się dodatkowo płatne konsultacje kardiologiczne, pulmonologiczne czy gastrologiczne. W zasadzie interna zgasła – królowa przestała rządzić, zdjęła koronę i powiedziała: "skoro nie jestem potrzebna, to odchodzę". Po przejściu ciężkiego egzaminu i zdobyciu ogromnej wiedzy okazuje się, że do postawienia rozpoznania potrzebne są zewnętrzne, płatne konsultacje. W tym momencie interna traci rację bytu. To tak, jakby dziennikarz mógł wywiad nagrać, ale do spisania musiał oddać go komuś innemu – zauważa lekarz
Panie Tusk, jak pan uważa - gdzie pacjenci będą szukać pomocy ? Buduj pan więzienia, bo w obecnych nie pomieści pan wszystkich szarlatanów.
Na argument, że to PiS zepsuł służbę zdrowia, odpowiadam - dobiega końca trzeci rok rządów Tuska. Jakie przewinienia PiSu naprawił przez ten czas ? Wielkie NIC. Zajęty był torturowaniem ludzi w aresztach wydobywczych i karmieniem swoich tłustych kotów w komisjach sejmowych.
OdpowiedzUsuńJedynym usprawiedliwieniem dla draństwa Tuska jest to, że raporty o stanie państwa pisała mu dr hab. Mróz-Gorgoń.