Koniec pata wokół kształtu ustawy antyalkoholowej. Czarzasty podjął decyzję. Nasze ustalenia
Chodzi o poselski projekt, który zmienia m.in. przepisy ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Propozycja zakłada wprowadzenie nocnej prohibicji w całym kraju w godz. od 22.00 do 6.00. (z zakazu wyłączone miałyby być m.in. lokale gastronomiczne i lotniska)
W lokalach gastronomicznych i na lotniskach wolno się upijać
Ludowcy mają bowiem wątpliwości, czy projekt - w obecnym kształcie - nie uderzy w branże: winiarską i browarniczą
Wiadomo - wino i piwo to nie jest alkohol
Zdaniem ludowców proponowane przepisy mogą być interpretowane w ten sposób, że zakażą organizacji np. festiwali wina, piwa czy innego rodzaju eventów, podczas których przewidziana jest degustacja napojów zawierających alkohol.
Przecież chodzi o to, żeby niczego nie zakazywać.
Projekt ws. nocnej prohibicji. Lewica: Festiwale wina zostają, niczego nie zabraniamy.
Projekt w obecnym kształcie nie osiąga wszystkich celów, które powinien, ale jednocześnie trafia w branże, które nie powinien - ocenia w rozmowie z Gazeta.pl szef klubu PSL Krzysztof Paszyk.
Jeśli nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o pieniądze, czyli wszystkie cele.
Projektowane nowe regulacje zakładają również całkowity zakaz reklamy i promocji wszystkich napojów alkoholowych, w tym piwa. Za jego złamanie będzie grozić grzywna od 30 tys. zł do 1 mln zł lub kara ograniczenia wolności.
Degustacja i festiwal nie są ani reklamą ani promocją.
Ile jest cukru w cukrze ? To pytanie wybrzmiewa już od 1973 roku. I wciąż aktualne.