Wszystkie szaleństwa Itamara Ben Gwira
"Jeśli Arabowie nie zechcą opuścić Izraela dobrowolnie, wyrzucimy ich" - mawiał cztery dekady temu rabin. "Nie mam zamiaru siedzieć bezczynnie i przypatrywać się, jak Arabowie likwidują moje państwo. Albo strzelając do nas, albo rozmnażając się. (…) Ten kraj jest nasz, każda jego piędź… Nie mam z tego powodu żadnego poczucia winy. To nasz kraj, nie ich. Nie ma czegoś takiego jak Palestyna ani kogoś takiego jak Palestyńczycy. Nie ma, nie było i nie będzie"
[...]
Kilka dni temu May Golan, pani minister ds. równouprawnienia (z ramienia Likudu, partii Netanjahu), podczas emocjonalnego wystąpienia w Knesecie wyznała, iż jest "dumna, gdy widzi ruiny w Strefie Gazy". W styczniu, w jednym z podcastów, Mosze Fejglin, były poseł (także Likudu), zasugerował eksterminację wszystkich Palestyńczyków, mieszkających w enklawie. Łącznie z kobietami i nieletnimi:
"Każde dziecko jest naszym wrogiem. Bo każde urodzone tam dziecko zostanie w przyszłości terrorystą. Kiedy urośnie, zarżnie Twoje dziecko i zgwałci Twoją żonę. Cóż może być bardziej moralnego niż wykorzenienie tego islamofaszyzmu ze Strefy Gazy?"
Uczmy się moralności od Żydów
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz