Cielecka przed sądem oskarżona o reklamę alkoholu:
Nie rozróżniałam reklamy piwa od reklamy drinka, której ja stałam się częścią. [...] Pomyślałam sobie, że jest to jakiś lifestyle, który mogę pokazać, w którym mogę być wiarygodna, który mi się proponuje - mówiła w sądzie.
Przecież nic się nie stało. Jest jak najbardziej wiarygodna.
pijakowi wszystko jedno co pije, byle były procenty; nawet spirytus kosmetyczny wypijali...
OdpowiedzUsuńa niektórzy pili denaturat...
Usuńmhm, podobno w domu miała nałogowców
UsuńMam nadzieję, że chociaż banknoty za reklamę odróżniła.
OdpowiedzUsuńJan Śpiewak podsumował:
"Cielecka naprawdę dała popis. Ja nie wiem, czy ona wierzy w to, co mówi, czy nie, ale był to naprawdę popis pogardy, arogancji i głupoty.
- Po pierwsze, tak, to nie była reklama, tylko to była promocja lifestyle'u, a poza tym, wszyscy jej koledzy tak robią. Wszyscy koledzy kradną, to ja też będę kraść - kontynuował prześmiewczo działacz społeczny. Odniósł się dalej do faktu, że aktorka miała mieć zapisane w umowie, iż grzywnę w jej przypadku miałaby opłacić korporacja.
Nie ma bata na tych ludzi w ogóle. Zobaczymy, jaki sąd wyda wyrok, mam nadzieję, że jest w stanie coś takiego zabronić, nie? To jest po prostu niebywałe, jak oni wykorzystują system, jak śmieją nam się w twarz (...). Zero. Demoralizacja pełna po prostu tej kobiety. Straszny obraz
- skomentował na nagraniu Śpiewak."
dawanie w szyję niektórzy nazywają lifestyle'm
OdpowiedzUsuń