W zaledwie cztery tygodnie nowego roku 18 polskich szpitali zrezygnowało z prowadzenia porodówki. Gdzie miałyby zatem rodzić polskie kobiety, jeśli nie zdążą dostać się na specjalistyczny oddział? Taką alternatywą miałyby być „pokoje narodzin”. „Takie świadczenie będą mogły zakontraktować placówki, które nie mają oddziału ginekologiczno-położniczego, prowadzą jednak SOR lub izbę przyjęć, a odległość, która dzieli je od najbliższego szpitala z porodówką, przekracza 25 km” – informuje „Rzeczpospolita”
Czy to znaczy, że do tej pory kobiety osoby rodzące rodziły na korytarzu albo w poczekalni ??
To jest dramat demograficzny. Najnowsze dane GUSu za ub rok podają, że liczba zgonów jest większa od narodzin o 157 tys. czyli tyle ubyło Polaków.
OdpowiedzUsuńhttps://ssgk.stat.gov.pl/Ludnosc.html
Co ciekawe, "https://sl.bing.net/ifpYs71eKDA" od 3 lat rośnie umieralność niemowląt.
OdpowiedzUsuńMoja bratowa znalazła się w szpitalu (w trybie pilnym). Na razie leży na korytarzu. Do "pokoju pacjenta" przejdzie (albo i nie) jeśli znajdzie się wolne miejsce.
OdpowiedzUsuńTragikomedia. Niech zdrowieje.
Usuńto co dzieje się na SOR-ach to dramat. Wielu ciężko chorych pacjentów będzie błagać o...eutanazję.
OdpowiedzUsuń