Wojciech Eichelberger "Syndrom oszusta", Zwierciadło 12 (2161)
"...Pranie umysłów i łamanie sumień, to kluczowe przejawy władzy sprawowanej przez ludzi z kompleksem uzurpatora, domagających się od innych bezwarunkowego uznania i potwierdzenia ich iluzji" [...]
"Akolici konformiści bardzo boją się, że szef dyktator dostrzeże, że nie kieruje nimi wiara i uwielbienie, lecz jedynie żenująca uległość. I boją się słusznie, bo szef dyktator pochwali dopiero wtedy, gdy poczuje, że ma całkowitą władzę nad ich sercami i duszami. Wtedy przestaje wymagać i poniżać, a nawet od czasu do czasu ich nagradza"
Psycholochy, te z innej szkoły, twierdzą, że uzurpator ma rację.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz