Wielki strajk nauczycieli coraz bliżej. "Muszą zerwać z niewolniczą mentalnością"
Sławomir Wittkowicz, jako przewodniczący Wolnego Związku Zawodowego „Forum–Oświata” i członek prezydium Forum Związków Zawodowych, udzielił wywiadu „Dziennikowi Gazecie Prawnej”. Już na początku rozmowy przyznał, że polscy nauczyciele stracili nadzieję.
Wittkowicz mówił o „wieloletniej skali patologicznych rozwiązań”, jako przykład podając brak wynagrodzenia za wycieczki szkolne. – Ten rząd miał ponad trzy lata na wdrożenie nowego systemu wynagrodzeń i te trzy lata zmarnował. Jest więc dla nas niewiarygodny – stwierdzał. Stwierdził, że nie może wykluczyć strajku na wiosnę 2027 roku. Przedstawił też radę dla nauczycieli.
Ile zawodów już strajkowało w ciągu tych trzech lat.
Wiesz, roześmiałam się głośno, a nie zdarza mi się to zbyt często. Ale te "niewykluczenia"... Na wiosnę, na lato, na jesień, na zimę... "Za rok, za dwa..." Nauczyciele nie będą strajkowali ani przeciw barbarii gościni vel gospodarce, ani przeciw herrowi tuskowi. To strasznie zlewaczała grupa. Tam tych z "S" jest jak na lekarstwo. A tych z ZNP na pęczki.
OdpowiedzUsuńMnie też rozśmieszyły te "groźby".
OdpowiedzUsuńsami sobie taki rząd wybrali, więc niech teraz nie narzekają.
OdpowiedzUsuń"widziały gały co wybierały" zachciało się im lewactwa to teraz "cierp ciało kieś chciało"; mieć taki rząd.... już im strajku się zachciewa, tylko...dzieci żal.
Nawet jeśli zastrajkują - wyjdzie guru z 13ego, obieca im 150 % podwyżki od września roku.... a to się jeszcze zobaczy. Nauczyciele posikaja się ze szczęścia, wrócą do pracy i zagłosują na .... obiecanki.
Usuń