czwartek, 10 września 2026

rządzenie za pomocą kar

 Tragedia na przejeździe kolejowym. Jedne merdia podają, że pociąg rozjechał samochód. Inne merdia twierdzą, że to samochód potrącił wagon kolejowy.

Co na to znawcy, eksperci, politycy ? Premier natychmiast przygotował ustawę zaostrzającą kary dla przejeżdżających przez tory kolejowe.

Nota bene, otwieram lodówkę i natychmiast wyskakuje mandat, grzywna albo kara więzienia. Krzywo sikniesz > mandacik, zużyjesz za dużo wody > grzywna, oddałeś za dużo butelek > wezwanie z urzędu skarbowego, podpiszesz jakiś kwit > areszt wydobywczy.

Żadna kara nie wpływa na bezpieczeństwo tego co robimy. Kary wszelkiego typu działają PO FAKCIE. 

Przejazdy kolejowe winny być tak zbudowane, żeby zapewnić bezpieczeństwo. Powinny być tak skonstruowane, żeby wjazd na tory był niemożliwy fizycznie, kiedy zbliża się pociąg. A w Sokolnikach Suchych nie ma nawet zapory, żadnej, nawet takiej z papieru.

Sygnalizacja świetlna działa albo nie działa. Na przykład wtedy, kiedy do sygnalizacji nie dopływa prąd. Słońce błyśnie w oko kierowcy i ten nie widzi sygnalizacji.

Wydajemy miliardy na kolej szybkiej prędkości, a żal nam tysięcy na szlabany, na BEZPIECZNY przejazd kolejowy.

Kierowca ciężarówki prawdopodobnie spędzi resztę życia w psychiatryku. W jaki sposób chcecie mu zwiększyć karę ?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz