piątek, 20 marca 2026

"Ta Dorotka, ta malusia...."

 kobieta.wp.pl

Brak efektów naszych strajków, opór polityków, którzy są oporni, by ważnymi dla nas sprawami się zajmować. To spowodowało zniechęcenie. Skrzyknąć teraz więcej osób na strajk w ważnej sprawie - kobiet i życia w Polsce - będzie coraz trudniej. Obiecywano nam wiele rzeczy, a nie ma nic. Po co się wysilać? Myślę, że trudne jest życie kobiet w Polsce, które pozostało trudnym w różnych aspektach i nic się od lat, by nie powiedzieć od dziesięcioleci, nie zmienia. Walczymy i nie widzimy efektów. Walczymy i mamy poczucie niespełnienia, a nawet klęski - podsumowała Wellman.

Dodała też, że "ruchy społeczne powinny przemienić się w istotne, mające znaczenie polityczne, partie". - Ja bym chciała swoją partię mieć. Ja w tym kraju nie mam swojej partii, bo nawet jeśli któraś z nich jest mi bliska, to obiecuje i nie spełnia. Jesteśmy dobre tylko przed wyborami, bo jesteśmy głosem, a ja już tak się nie dam zrobić. Ja już nie dam tego głosu - przyznała.


Kogo ty straszysz, kobieto ? Uważaj, bo stracisz robotę.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz