M. Gretkowska ------> "... musimy przystosować dzieło do współczesności, dokonać jego tłumaczenia na współczesny "mental"
M. Kondrat ----> "Ja trzymam się zasady traktowania widza na swoim poziomie"
M. Cielecka ----> "... opowiada to w taki sposób, który jest nie jest grzeczny, który jest współczesny, nasz, dzisiejszy".
Parafrazując Tokarczuk: Prus nie jest dla idiotek.
Czy wiesz, że nazwa hipokryta w pierwotnej wersji dotyczyła....AKTORA.
OdpowiedzUsuńP.S. to się wpisuje w Twoje klimaty;
"Premier Izraela Benjamin Netanjahu został wygwizdany na szczycie ONZ. Duża grupa delegatów opuściła salę, gdy pojawił się na mównicy. ..."
Mhm, nie mam dobrego zdania o aktorach, hipokryci to mało powiedziane.
UsuńONZ się obudziło ? Jak nie wiadomo, o co chodzi, to pewnie chodzi o ropę. Bo Palestynczykow, to oni wszyscy mają w dupie.
Nie oglądałam, to się wypowiem.
OdpowiedzUsuń"Lalka" Prus jest męskim odpowiednikiem "Trędowatej" Mniszkówny. Ale, o ile nad losem Stefci Rudeckiej widz roni łzy, o tyle na Stanisława Wokulskiego pluje. Szczególnie we współczesnym, filmowym wydaniu. Jednak, niezależnie od wersji reakcja jest taka sama: "gdzie się parweniuszu pchasz" - czysta dulszczyzna.
Klasowość społeczna trzyma się dobrze, a nawet coraz lepiej. Wystarczy poczytać blogi "arystokracji" - "wypierdalaj, gdyby nie pierwszy analfabeta Polski, ty chuju nie zostałbyś rezydentem"