Dziennikarz Wirtualnej Polski Patryk Słowik pytał na konferencji prasowej minister kultury i dziedzictwa narodowego Martę Cienkowską o to, czy nie wstyd jej za przekazanie listu sygnalistki byłemu już dyrektorowi Instytutu Pileckiego Krzysztofowi Ruchniewiczowi. Minister stwierdziła expressis verbis, że nie życzy sobie tego rodzaju pytań od dziennikarzy, a potem Słowikowi… odebrano mikrofon
inister Marta Cienkowska wypowiedziała zaś kilka dziwnie brzmiących, niewiele mówiących formułek i stwierdziła expressis verbis, że nie życzy sobie tego rodzaju pytań od dziennikarzy.
Chciałabym, żebyśmy w kontekście sprawowania mnie, jako ministra kultury, i urzędu, nie formułowali w ten sposób pytań ani deklaracji. Ja zrobiłam wszystko, żeby wyjaśnić tę sprawę w sposób szybki, sprawiedliwy, tak, żeby żadna z osób, która w tę sprawę jest włączona, odczuła, że ta sprawa jest wyjaśniana — odpowiedziała szefowa MKiDN.
Następnego pytania Patryk Słowik nie zdołał zadać przez mikrofon, gdyż… został mu on zabrany
Pani ministerka kultury i urzędu chyba nie odrabiała prac domowych.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz